wszyscymogatojatez blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2010

Ehhh… 39 godzin w domu… Tak mało, buu…;( Mam wrażenie, że odkryłam właśnie swoją wieśniaczą naturę, która skutkuje tym, że odżywam dopiero poza wielkim miastem. Dziś był jeden z najwspanialszych dni w moim życiu:) I wcale nie dlatego, że po raz pierwszy w życiu samodzielnie wyjechałam z garażu i do niego wjechałam (autem!), choć uważam to za ogromny sukces:D
Ahhh, było pięknie: słońce na twarzy, wiatr we włosach, bose stopy na trawie, zapach świeżej mięty, smak rozgrzanego słońcem pomidora i liści  świeżej bazylii na wargach, śpiew moich nowonarodzonych papug, ich barwy: od żółtych przez zielone do błękitnych i to NIEBO! Tu niebo jest bardziej niebieskie, a chmury bardziej puszyste i białe, powietrze bardziej pachnące! Tu wszystko jest lepsze, bo w domu zawsze najlepiej… Nie chcę wracać…;( Mało mi, mało tego wszystkiego!;(

Ta-dam!

1 komentarz

Cześć blogu:* Przyszłam się przywitać. To cześć blogu:*

W nabitym tramwaju wiersz popełniony. Zaiste!

Wszystko mnie boli a-ja-ja-jej,

dla znieczulenia chcę wąchać klej.
Wpadła bomba do piwnicy,
klej schowała do spódnicy.
Mogą więc też być wasze skarpety,
one dostarczą nie mniejszej podniety.
Dylu-dylu na badylu,
mam skarpety z Czarnobylu.
To nie infekcje, choroby, wirusy,
jakby stwierdziły z „Housa” szajbusy.
O chorobę odrzucam podejrzenie,
to tylko malutkie zniechęcenia.
W końcu to nie sztuka zabić kruka,
ale sztuka całkiem świeża
gołą dupą siąść na jeża.
Mój jeż ma postać Puszczyka,
co po wydziale z teczką pomyka.
Przez niego mam twórcze męczarnie,
już wolę otworzyć piekarnię.
Na co mnie było to studiowanie?
Teraz co wieczór uprawiam szlochanie,
bo miś Koralgol wielki cham,
miał pół litra – wypił sam.
Teraz sobie smacznie śpi,
A ja robię kwi-kwi-kwi.
Srutu-tu-tu, majtki z drutu,
koniec narzekania,
czas się spiąć i wziąć do pisania!

Oto medytacje wiejskiego listonosza:D I moje, w połączeniu z dziecięcymi wyliczankami. Od dziś zaczynam kolekcjonowanie, jeśli ktoś pamięta coś z zamierzchłych czasów dzieciństwa, jeśli dla kogoś nie są one osnute gęstą wstęgą zapomnienia, to pisać, bo to jest kul:D Dobraaa, już sobie idę potworzyć coś bardziej sensownego. A tak na marginesie, jakie śmieszne słowo: „potworzyć”:) Idealnie pasuje do mojej potwornej pracy. No to idę potworzyć, upotworzyć, spotworzyć i obtworzyć:D Baj, misie Asie, misie Fele, misie Kasie konfacele!

  • RSS